Dziś udało nam się załatwić przedszkole dla Ewy :)))) Postanowiłyśmy to uczcić. Były bujawki, karuzela a na koniec naleśnik w restauracji ;) Na razie prezentujemy zdjęcia z pierwszej części popołudnia.
Zapanowały nudy... Jesteśmy uziemione w domu, do tego pogoda pod psem. Na szczęście są wyprzedaże i udało mi się upolować dużą beczkę ciastoliny w śmiesznej cenie :)))