Wczoraj udało nam się umówić z Juleczką, Maciusiem i Marcelkiem na placu zabaw. Było super, Ewa świetnie się bawiła i wcale nie chciała wracać do domu :)
Mimo gradu i fatalnej pogody w zeszłą niedziele zrobiliśmy niespodziankę naszej córci i zabraliśmy ja do podparyskiego Disneylandu :))) Nie muszę pisać, ze była zachwycona i codziennie wybiera się do Myszki Minnie w odwiedziny ;)Ciąg dalszy nastapi ;)