Mimo gradu i fatalnej pogody w zeszłą niedziele zrobiliśmy niespodziankę naszej córci i zabraliśmy ja do podparyskiego Disneylandu :))) Nie muszę pisać, ze była zachwycona i codziennie wybiera się do Myszki Minnie w odwiedziny ;)Ciąg dalszy nastapi ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz